;)



Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo... ochujeć można! Patrzę przed siebie... O rzesz kurde mać! Patrzę na prawo... O ja cię pierdolę...
Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:
- Zocha, co Ci sie stało?
Ta odpowiada:
- O Boże, jak tam musi być pięknie.

Losowe Dowcipy:


ZUS z pewnością jest organizacją przestępczą, ale nie można ... Więcej

Kapral mówi do szeregowca:
- Masz żetony telefoniczne?... Więcej

Żyj szybko, umrzyj młodo.
ZUS. Więcej

Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę ... Więcej

Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profes... Więcej